ajcook
All om mig

Archive for Grudzień 15th, 2009

Część 20

wt ,15/12/2009

W samochodzie było bardzo wesoło.Wszyscy żartowali i rzucali kawałami.Tylko Bill i Sonia się nie odzywała.Bill siedział zapatrzony w świat za szybą i widocznie o czymś myślał.
Usiadłam koło niego i postanowiłam porozmawiać.Wszyscy akurat żartowali z kawału Toma więc nie zwracali na nas uwagi.
-Bill…ja wiem do czego zaszło pomiędzy Tobą i Sonią…
Milczał.
-Żałujesz tego?
Siedział cicho i spojrzał na mnie.
-Tak…
Spuściłam głowę i złapałam go za rękę.
-To dlacz..
-Nie wiem ! ja…potraktowałem ją chyba jak..dziwke rozumiesz?!
Chciałem chwilowej miłości a..nie chciałem jej zranić…!
Zatkało mnie.Nie wiedziałam co powiedzieć,nie spodziewałam się tego.
Ciągnął dalej.
-Wiem,że jesteśmy przyjaciółmi,my wszyscy i nie chce tego zepsuć,co ja mam jej powiedzieć? Mam wrażenie,że ona chyba coś do mnie czuje..a ja ?
Ja nie wiem…
-Porozmawiaj z nią. -szepnęłam i uśmiechnęłam się
-To naprawdę wam pomorze,wyjaśnij wszystko.
Rzucił chwilowe spojrzenie Soni,ich wzrok spotkał się na sekundę… wystraszyli się tego.
Usiadłam na swoim miejscu i złapałam Toma za rękę.
-Dlaczego wszystko musi się tak szybko psuć?
Spytałam i spojrzałam na niego.
-Nie wszystko -szepnął i mnie pocałował w czoło.
Mocno się w niego wtuliłam,potrzebowałam tego..Takiego małego czułego pocałunku w czoło.Niby głupie a potrafi wyrazić tyle uczuć…

***
-Ale ta Polska jest…normalna ! -śmiał się Tom i rzucił we mnie śnieżką.
-A czego się spodziewałeś? Tu jest normalnie,ale także pięknie !
Ustaliliśmy,że Tom i Bill będą nocowali u mnie, u Soni Gustav a Atiny Georg.
Gdy weszliśmy do mojego domu,nikogo nie zastaliśmy.
Jedynie karteczka- “wracam za dwa dni-buziaki Mama”
-Dobra chłopcy ubierajcie się szybko bo już i tak jesteśmy spóżnieni na imprezę..!
Ubraliśmy się naprawdę szybko.Do szkoły dojechaliśmy w 20 minut.Była bardzo ślicznie udekoronowana,dużo ludzi,wszyscy tacy..mili..
Tom chwycił mnie za rękę i weszliśmy na sale.Ochroniarze stali w kątach w razie potrzeby…
Widziałam pełno znajomych twarzy,ale nie z tamtym uśmiechem…byli tacy…żli i..zazdrośni.Nawet Ci,których szanowałam widocznie się odemnie odwrócili.
Tańczyliśmy mało,bo chłopcom dobrze to raczej nie szło…
Co chwilę jakaś dziewczyna podchodziła do nas i chciała albo autograf albo porozmawiać..
-Hmmm…naprawdę to był głupi pomysł..- szepnął Tom i się zaśmiał.
Na drugim końcu sali zauważyłam Sonie rozmawiającą z Billem.
Po jej policzkach ściekały łzy…było mi jej tak bardzo żal,nie potrafiłam jej pomóc.
W pewnej chwili uderzyła Billa w twarz i pobiegła do toalety dla dziewczyn na drugim piętrze.Chwyciłam Atinę,która flirtowałą z jakimś chłopakiem i pobiełyśmyn za nią.
Ślizgałyśmy się na zimnych posadzkach.Dwa razy prawie upadła,ale zdołałąm się złapać poręczy.Były przystrojone białymy różami…
-Sonia.. – podbiegłąm i mocno przytuliłam przyjaciółkę.
-Ja wiem,że jest Ci smutno kochanie..ale masz nas..!-powiedziała Atina i uśmiechnęła się przez łzy..
Sonia opowiedziała nam dokładnie co powiedział Bill.Poiwedział jej dokładnie to samo co ja mu powiedziałam…Czułąm się zbyt w to wszystko wciągnięta…słyszałam swoje słowa,było mi naprawdę głupio bo..odczułam to tak jakbym to ja zraniła Sonie.To ja zadała jej ten okropny ból.
Nagle drzwi do łazienki otworzyły się i weszli chłopcy ze starszych klas.Było ich sześciu.Pijani.
-No to co..myślisz,że jesteś taka wielka,że zadajesz się z tym lalusiem Eviens?-spytał się mnie.
-O co ci chodzi?- poiwedziałam.
Podeszli bliżej,jeden zamknął drzwi łazienki na klucz.
Wystraszyłam się,bo nie wiedziałam czego chcą.
-Nie jestem lepsza i wcale się za taką nie uwarzam jakbyś chciał wiedzieć- słyszałąm swoje słowa wypływające z ust..
Atina szturcvhnęła mnie łokciem i szepnęła
-Daj spokój jeszcze coś nam zrobią!
Wysoki blondyn podszedł do mnie i złapał za rękę.Przyglądał się blizną po cieciu.
-I tak niby jesteś szczęśliwa co? To nazywasz szczęsciem..?
W pewnej chwili przypomniałąm go sobie.To on kochał się we mnie,kiedy jeszcze nie poznałam chłopaków z Tokio Hotel.
Ciągnął dalej.
-Po co ci to było…Przejrzyj wreszcie na oczy!- powiedział i wyszedł z łazienki.
Teraz przemówił jakiś obleśny grubas.
-No to teraz może pokażecie co tam kryjecie pod spódniczkami?
Wystraszyłam się i cofnęłam krok w tył..
Podeszli do nas i mocno chwycili.Szarpałam się i kontem oka zobaczyłam jak jeden zabiera Sonie do kabiny.Krzyczałyśmy.
Jakiś chłopak próbował podwinąć mi spódniczkę,ale kopnęłam go w wiadome miejsce.
Był zbyt pijany,żeby mnie uderzyć i w celował w szybę,która rozbiła się z hukiem..
Miałam wrażenie,że zabawa nagle ucichła.
W pewnej chwili drzwi otworzyły się z hukiem i do łazienki wpadli nauczyciele z Pawłem(blondyn).Tomem i Billem.
-Zostawcie je !-krzyknęła jakaś nauczycielka.
Atina miała rozmazany makijaż i mocno płakała.
Sonia widocznie była w szoku.
Chłoaak,którego kopnęłam wsunął mi do ręki jakąś kopertę i poiwedział szeptem:
-Spójrz na to w wolnej chwili.