ajcook
All om mig

Część 28

Zastanawiam się nad konkursem..Chcecie? Wygrany dostanie plakat Tokio Hotel (hmm..zastanawiam się nad fotami chłopaków..ale trudno by mi było się z nimi rozstawać ! :) ).Plakat ma 1.60m.Napewno wiele z was już taki posiada,ale cóż :)
Co o tym sądzicie?

***

Staliśmy mocno w tuleni w siebie..nawet nie wiem,kiedy łzy same zaczęły spadać na ziemię..
Zrozumiałam,że nie potrafię bez niego żyć..że wszystko jest puste i czarne bez niego…Miałam 15 lat,a tyle przeżyłam.Chciałam mieć go zawsze przy sobie..ale nadal bałam się zdrady,bólu.Nie chciałam cierpieć..tak strasznie się bałam przyszłości.
Usłyszałam wiele wypowiedzi,że nie ma miłości ze sławną osobą..
To dlaczego ciągle do siebie wracaliśmy..??!!
Po chwili poczułam drgające z zimna kolana..
-Tom..wejdzmy do środka,zimno mi. – szepnęłam mu do ucha..
czułam zapach jego wody kolońskiej..chciałam tak trwać,ale ciało same niosło mnie do środka.Kiedy drzwi wejściowe za nami tylko się zamknęły wyskoczył Bill.
-Tom ! Telefon,mama dzwoni! -ukrywał śmiech,wiedziałam,jak Toma denerwują teksty mamy..próbowała być taka “trendi”.
Machnął ręką,żebyśmy odeszli.
-Ligia..masz chwilę? Pogadamy..?
Poszliśmy na górę do jego pokoju.Z głównej sali dobiegay dzwięki muzyki z dyskoteki.
-Słuchaj..bo jest problem..a wiem,że na tobie mogę zawsze polegać…
-No mów,o co chodzi?
Widziałam lekkie skrępowanie na jego twarzy,postanowiłam być delikatna.
-Bo..z Sonią jest porpostu..nudno..nic się nie dzieje..ciągle to samo..ty z Tomem ciągle coś wymyślacie nowego..
-Nowego? – zaśmiałąm się.
-Ciesz się idioto! My ciągle mamy problemy..! Ty nazywasz to nudziarstwem,że jest między z wami okey? Hmm… nie rozumiem..
zmieszał się trochę,ale spojrzał na mnie powarznie.
-Ona najlepiej to chciała by siedzieć w pokoju i się całować..nic więcej ! Nawet ze mną nie zatańczy..
Zrozumiałam go.Sonia taka była..jak miała chłopaka to chciała mieć go na osobności, nie dzielić się z nikim.
-Ja z nią pogadam,masz rację.Wiem coś o tym..ona poprostu bardzo cię kocha..dlatego.!
-No to ja nie chcę takiej miłości – śmialiśmy się.
Nagle do pokoju wszedł Tom i wzrokiem pokazał Billowi,że ma wyjść.
Bill spojrzał na niego wkurzony,widocznie chciał jeszcze pogadać.Ale rozumiał naszą sytuacje i wyszedł.Po zamknięciu drzwi słyszałam tylko jak jakaś laska do niego podbiega i coś mówi.
Położył się blisko mnie,oparł głowę na ręce i wpatrywał się we mnie.
Światło było zgaszone,więc widziałam jedynie jego błyszczące oczy..
-Śliczna jesteś.
Nie odezwałam się.Oparłam głowę na kolanach,włosy rozsypały mi się po twarzy.
-A pomyśleć,że mogłem cię stracić..
Odezwałam się po chwili.
-W pewnym sensie..straciłeś.
Podniósł się lekko i spojrzał mi w oczy.
-Nie chcę cię stracić..proszę..
-Wiesz,że..
Nie dokończyłam,bo nagle głośny krzyk wypełnił cały hotel..
Pojedyńcze krzyki,wrzaski dobiegały chyba z dołu.
Spojrzeliśmy na siebie ze zdziwieniem.Tom wstał otworzył drzwi.
-Wszyscy idą na dół,chodz zobaczymy co to.
Żeby zobaczyć co się stało,musieliśmy przedostać się przez tłum rozwrzeszczanych dziewczyn..Nie jedna miała w ręku kartkę i długopis.
Zobaczyłam Martę.
-Co tam jest? – spytałam
-Us5 ! Będą w naszym hotelu !
Zaśmiałam się.Tom trzymał mnie za rękę,ale puścił bo wkurzony Bill zawołał go na górę.
Pomyślałam,że to bez sensu siedzieć i patrzeć co się dzieje.I tak ich nie lubiałam.Wydawali się być zakochani w sobie i nudni..
Wzięłam z pokoju pamiętnik i poszłam na samą górę hotelu.
Usiadłam przy zgaszonym świetle i zaczęłam na wyczucie rysować oczy Toma.Byłam ciekawa czy mi się uda..
Nagle rozkległy się urywane rozmowy i śmiechy.
-..ale te laski są śmieszne ! Tak biegać za nami.. Ahahaa ! – mówił męski głos.
Zobaczylam zbliżających się dwóch blondynów z us5.Postanowiłam szybko zwinąć się z tamtego miejsca.
Kiedy przechodziłąm blisko nich,jeden patrzał mi w oczy i uśmiechał się.
-Laska Uważaj na schodach ! – zaśmiali się.
-Hahaha..bardzo śmieszne- pomyślałam.

Poszłam do swojego pokoju,spakowałam swoje rzeczy i w progu pocałowałam Atinkę w policzek.
-Zaraz po nie wrócę,tylko zrobię miejsce w szafie Toma
-Nic nie musisz mówić ! – zaśmiała się.
Uśmiechnęłam się do niej i poszłam do jego pokoju..

Drzwi były otwarte,na łóżku siedziały dwie dziewczyny i wyrażnie flirtowały z Tomem i Georgiem.
Stanęłam blisko szafy,tak że nie widzieli mnie.Chyba,że by wyszli do korytarza to by mnie zobaczyli.
-..Tom co ty widzisz w tej niedoszłej gwieździe popu?Nie widzisz jaka jest brzydka? Spojrz na mnie..- zbliżyła swoją głowę do głowy Toma i chyba chciała go pocałować.Przez jedną sekundę jego twarz wyrażała wiele uczuć..
Wtedy wyszłam z ukrycia.
-Droga koleżanko..- dziewczyna odskoczyła od niego jak oparzona i spojrzała na mnie.
-Hmm..naprawdę mi przykro,że nie potrafisz odróżnić Rocka od Popu.Naprawdę szkoda,że nie potrafisz dostrzec w sobie tyle sztuczności..I naprawdę szkoda,że pragniesz rozbić kogoś związek.
Uśmiechnęłam się ironicznie do niej i wyszłam z pokoju.
-Kurwa mać.! – usłyszałam głos Toma.
Kiedy mijałam róg ścian,laski wyszły z pokoju i skierowały się w moją stronę.
Chciałam iśc do barku,kupić coś do picia.
-Ligia ! Czekaj ! – krzyknęła blondi.
-Nie myśl sobie,że jestes taka mocna, on będzie mój.! – krzyknęła z całej siły.
Naweet nie zauważyłam,gdy na schodach pojawili się goście z US5.
-Proszę bardzo,bierz go sobie.Takim jak ty to zależy tylko na kogoś nieszczęsciu.- powiedziałam i poszłam jakby nigdy nic w stronę barku.
Kupiłam dużego red bulla i usiadłam w kącie,za zasłoną.
Siedziałam tak do ok.6 rano,nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam..
-Ej..Ty wstawaj ! Zaraz zaczną się zajęcia,idziemy na stok ! – szarpnął mnie ktoś za ramię.
Automatycznie otworzyłam oczy i spojrzałam na zegarek.
-Dzięki..- szepnęłam i podniosłam głowę w górę.
Nademną stał ten sam chłopak,którego mijałam na korytarzu.

Zerwałam się szybko i pobiegłam do pokoju.
Na rogu ktoś chwycił mnie w biegu i zaciągnął do łazienki.
-Ładnie to tak spać nie w swoim pokoju? – śmiał sie Jasiek i mnie gilgotał..
-Zostaaw ! aaa ! puść ! Ja ..muszę….ubrać się ! Zobaaa…cz ty juz się ubraaa…hahaha łes na stok !

Przybliżył swoją twarz do mojej.
-Kocham Cię – szepnął..

Comments are closed.