Część 23
nie ,29/11/2009Obiecał,że więcej tego nie zrobi-więc uwierzyłam i się nie czepiałam.Każdy może czasem zrobić coś głupiego.
Poszliśmy do domu Soni.Mieszkała w wielkiej willi na obrzeżach miasta.Jej dom był piękny,kolorowy i bardzo zadbany.Jej mama przyjażniła się z moją i często się spotykały.Pani Aneta nie pracowała,dlatego zajmowała się domem.
Atina włączyła muzykę -2pac&Snopp Dogg “Gangsta Party”.
Siedzieliśmy razem w kółku i graliśmy w butelkę.Sonia zrobiła gorące grzanki,atmosfera rosła.
W pewnym momencie zadzwonił do mnie Kamil.Miał bardzo podniecony głos.Powiedział,że jutro o 5:20 mam być pod jego domem z Tomem i dziewczynami.Powiedział także,że będziemy kręcić nasz pierwszy teledysk.Właśnie z Tomem.Cieszył się i czasami nawet krzyczał,że to wspaniały pomysł,że zrośnie liczba naszych fanów,przez pokazanie Toma w teledysku.
-Chyba anty fanek…-powiedziałam do telefonu i się rozłączyłąm.
-Jutro wstajemy o 4 ,kręcimy teledysk.Ty Tom masz też być.-powiedziałam i ugrzyłam grzanke.
Zapadłą cisza,wszyscy patrzeli na mnie czekając na więcej informacji.
-No..co?- spytałam
-Dlaczego z Tomem?- spytała pierwsza Atina.
-yy…coś gadał,że to taki chwyt i wogule..
Więcej nie pytali.Rozmawialiśmy chwilę,zdjęcia mają trwać ok. 7 -10 godzin.A za 2 dni obóz..
Postanowiliśmy przespac się w domu Soni, rodziców nie było.Pojechali tak jak i moi gdzieś na ferie zimowe..
Zasnęłam w objęciach Toma na kanapie,Bill spał w pokoju brata Soni,Atina i reszta w pokoju Soni.
-Tom..dlaczego nic nie mówisz..? coś się stało..?-szepnęłam.
-Nie..nic.
-Widzę,że jesteś jakiś taki szorstki..
-Śpij już.- powiedział i ze smutkiem odwrócił głowę.
Widziałam,że jest bardzo smutny.Wolałam nie pytać co się stało.Widocznie nie chciał o tym mówić..
Następnego ranka Tom unikał mnie strasznie.Prawie wogule się nie odzywał,a nie mówię już nic o przytulaniu czy pocałunkach..
Nie malowałam się.I tak napewno będzie pełno kosmetyczek na planie..
Ubrałąm się w mój ulubiony pasiasty sfeterek, spodnie czarne i etniesy.
Wzięłam gitarę na plecy i wyszliśmy przed dom.
Postanowiliśmy pojechać autobusem.
Gdy wsiadaliśmy odwróciłam się na chwilę i spotkałam wzrok Toma.Opuścił oczy i uśmiechnął się smutno.
Nie rozumiałam co się dzieje.. wolałam nie wiedzieć.
Kiedy przyjechaliśmy na plan,czekało na nas pełno ludzi.
Mnie z dziewczynami wzięli do jednego pokou,Toma do innego.
Początkowa scena działa się w lesie.
Ja jako liderka grupy byłam na przodzie..
Szłam wolnym krokiem przez ścieszke leśnom,wokuł mnie latały ptaki.Miałam iść ze spuszczoną głową,kopiąc kamyk.
Dziewczyny szły pare metrów za mną,były tylko cieniem.
Powtarzałysmy tą scene 3 razy (!).
Na przerwie postanowiłam porozmawiać z Tomem.
-Tom..chyba musimy porozmawiać.O co chodzi?
Spojrzał na mnie i wskazał na pusty pokój.
Usiedliśmy i zapadła cisza..
Nikt się nie odzywał.
Złapałam go za rękę.
-Tom co.. – nie skończyłam bo zabrał rękę i wstał.
-Ligia, nie możemy być razem.Nie chcę, nie potrafię.
Przepraszam,ale to jest nie możliwe.
Zatkało mnie.Siedziałam na krześle przez dobre 10 minut.Siedziałabym dłużej,ale weszła Atina i..odrazu wiedziała,że stało się coś złego.
-Zerwał ze mną.Tak..poprostu.- szepnęłam i przytuliłam sie do niej.
-Ligia..tak..tak mi przykro…
-No ! dalej dziewczyny! wstawać no już,już ! – mówił Kamil.
Kiedy zobaczył,że płaczę spowarzniał.
-Atina wyjdz.- powiedział i ta posłusznie wyszła.
-Co jest? – spytał takim..zmęczonym głosem.
Wtałam i podeszłąm do okna
-Zerwał ze mną.Napewno się cieszysz co? Od poczatku mi mówiłeś,że ten związek nie ma sensu..
Podszedł do mnie i pierwszy raz w jego oczach zobaczyłam..wspólczucie.
-Dlaczego on to zrobił?! Wszuystko było dobrze..! Za dwa dni jedziemy na obóz! Razem ! Było tak pięknie..nawet za pięknie..- mówiłam.
Przytulił mnie i szepnał.
-To nie jego wina..nie płacz.
Odepchnęłam go.
-Ty coś wiesz?
Odwrócił głowę w strone okna.
-Mów !
-Tom..nie miał wyboru.- powiedział
-Co ty gadasz??!!
-Menager mu kazał.Nie miał wyboru.Są szczycie sławy,mają swoje 5,10 minut.A dziewczyna psuje mu wizerunek..nie może być z tobą.Nawet jeśli coś do ciebie czuje.Nie może.
Usiadłam z wrażenia,wściekłości.Chciałąm coś rozmalić.
Jak ktoś moze pakować się w nasze sprawy ??!! To byla nasza sprawa a nie jakiegos cholernego menagera ! Jak Tom mógł??!! Jeśli by coś do mnie naprawdę czuł…nie słuchał by go!
A jeszcze mieliśmy zagrać razem w teledysku.Napewno zostanie odwołany.
Drzwi otworzyły się i weszła reżyserka.
-Ligia,scena pocałunku,wchodz.
-Ligia..jeśli nie chcesz, to nie trzeba,zmienimy to…-powiedział Kamil.
-Nie.
Teraz scena przeniosła się na plaże,woda sztucznie uderzała o kamyczki..
Puścili muzykę.
Szłam wyznaczonym szlakiem i poruszałam ustami w rytm moich własnych słów.
Z drugiej strony nadchodził Tom.
Gdy się do siebie zbliżylismy,przytulił mnie.
Patrzył smutny na mnie i zbliżał swoje usta już do moich.
Trzask!
Rzuciłam mu w oczy piaskiem.
-Przejrzyj wreszcie na oczy idioto!
Krzyknęłam,chwyciłam swoją bluzę i wybiegłam z sali.
Słyszałam za mną głosy oburzenia i tłumaczenie Kamila..
